Kolejna durna i jałowa dyskusja. Stosy bzdur jakimi zaśmiecone jest ostatnio to forum jest porażająca. Licytacje kto lepiej udawał. Scholes pokazał jaja? Bo wpieprzył się w gościa prostą nogą i mógł mu skończyć karierę? Jakiegoś wodogłowia nie masz?
Pique to dobry obrońca, wiedzieliśmy to jak go oddawaliśmy, wiemy to i teraz. W LM mógł nam pomóc ale do Premiership się nie nadawał, Evans za to do ligi angielskiej pasuje i udowodnił to w tym sezonie. Z kolei Pique idealnie pasuje do Barcy i ligi hiszpańskiej i także to potwierdził. Mając dwa wielkie talenty bardziej nam się opłacało postawić na gościa z Wysp, któremu od dziecka wpajano miłość do Manchesteru zamiast na Pique, który ma Barcelonę we krwi. Mogliśmy wybrać tylko jednego i dziś chyba nikt nie żałuje, że postawiono na Evansa.
Kretynizm jaki się przewija w niektórych postach woła o pomstę do nieba. Niektórzy kibice MU też już nie pamiętają jak Pique zbierał dobre noty za niektóre występy i domagano się go w pierwszym składzie na stoperze zamiast Browna. Z kolei rkoemana i jego teksty o tym jak słaby jest Evans sobie daruję. Szkoda komentować. Albo to napinka na poziomie gimnazjum albo zerowa wiedza na temat tego o czym sie pisze.
Barcelona ma swoja chwile chwaly. Są wielkimi zwyciezcami tego sezonu i zasluzyli na wszystkie komplementy jakimi sa obsypywani ale wygrywac tez trzeba umiec. W przekroju całego sezonu zasluzyliscie na tak wielki sukces ale nie zapominajmy, ze to byl tylko jeden mecz, kluczowy ale jeden mecz. Wplyw mialo wiele czynnikow takze dyspozycja dnia. Wszelkie gdybania nie mają sensu ale pisanie o beznadziejnym Vidicu w tym wypadku to jak pisanie, że Xavi jest cienki bo nie istniał z Chelsea. Zupełnie bez sensu. Manchester mimo, ze wygral w tym roku i mistrzostwo, i KMŚ, i Puchar Ligi zagrał najsłabszy sezon w ciągu ostatnich 3 lat, zmęczenie w końcu dało znać o sobie, w finale LM w dodatku zagraliśmy jeden z najsłabszych meczów w sezonie. Swoją drogą, jestem niezmiernie ciekawy co pokaże Barcelona za rok.



