[Champions League] Fc Barcelona- Chelsea Londyn 23 luty 2oo5

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Post autor: petru » 08 mar 2005, 22:09

Qrcze piękne naprawde spodziewałem się nudy i mourinhowania :wink: bramki po strzeleniu pierwszego gola dla Chelsea. A tera sprawa awansu na dobra sprawę jest jeszcze otwarta. Mecz jak bitwa raz szarża armii generała Mourinho raz brygady Riijkaarda ( się w Szpaka zamieniam :lol: ).
Sądze że teraz Gudjohnsen udowodnił, że nie zasługuje na ławke rezewową. Wciąż pamiętam jego bramkę przeciwko Monaco(?) była niesamowita i sądze, że jeszcze cos pokaże. Mourinho pokazuje że nie tylko zna sie na defensywie bo 3 bramki w takim czasie z takim przeciwnikiem to nie przypadek.
A Barcelona po prostu jest sobą a to jej najlepiej wychodzi. Imponujace naprawde.

Wróć do „Puchary Europejskie”