[Champions League] Fc Barcelona- Chelsea Londyn 23 luty 2oo5

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post autor: Mentor » 08 mar 2005, 23:00

:cry: :cry: :cry:
Dumni po zwycięstwie - wierni po porażce
To tak na początek. Dalej nie będzie już tak dobrze :( Pierwszy gol dla Chelsea - błąd Barcy (wtedy straciłem już dobry humor). Drugi gol dla Chelsea - błąd Barcy (wtedy przestałem wogóle myśleć co się dzieje i odłożyłem piwo). Trzeci gol dla Chelsea - błąd Barcy (załamałem się). Gol dla Barcy - karny należał się (odzyskałem nadzieję bo wystarczyła jedna bramka). Drugi gol dla Barcy - jak Ronnie to zrobił tego nie wiem (wybuch euforii). Kolejne minuty to nerwówka ale dobra gra Barcy. Czwarty gol dla Chelsea - Carvalho przetrzymując Valdesa w piątce gdzie bramkarz jest nietyklany zapewniając Chelsea awans (nie myślałem wtedy o niczym). Oczywiście Eto mógł wykorzystać swoją szansę na 3:3 i byłoby po meczu ale to nie maszyna. Piwo zostało nie wypite. Ja nie wiem co powiedzieć. Wszystkiego mi się qrwa odechciewa. Co tu dużo mówić. Chelsea zagrała lepiej niż w pierwszym meczu ale miała niesamowitego farta też. Mecz na miarę finału. Szkoda mi zawodników Barcy.
Kilka ciekawych komentarzy Szpakowskiego (kto oglądał na TVP 1 ten powinien wiedzieć):
...Olager przy piłce..., ...Olager faulował..., ...Olager wybija piłkę..., itd.
...dwóch obrońców Barcy a konkretnie Puyol...
...po przerwie wrócimy na Camp Nou...
...świetnie Waldesz..., ...brawa dla Waldesza..., itd.
oraz hit :!: oby tylko cenzura nie zadziałała:
sytuacja kiedy Puyol strzelał z główki po rzucie rożnym i Cech zatrzymał na linii (chyba). "...niektórzy myślą w takich sytuacjach o cipach..."
Szpaq ROX :roll:

Dumni po zwycięstwie - wierni po porażce

Barcelona para siempre
Ostatnio zmieniony 08 mar 2005, 23:05 przez Mentor, łącznie zmieniany 1 raz.

Wróć do „Puchary Europejskie”