O osłabianiu i dystansie do Wisły nie przesadzajmy, na przestrzeni jedyne mające znaczenie ubytki to Saganowski i Vuckovic (bo za Outarrą to chyba nikt nie tęskni). To co ma Wisła powiedzieć? To samo inwestycje. Od dłuższego czasu kupujecie najdroższych polskich piłkarzy, okraszając to jeszcze jakimś Juniorem czy Tito. Byłbym zadowolony, jakby Wisła inwestowała na tym poziomie finansowym. Kadra Legii jest tradycyjnie określana jako mocniejsza od Wisły (dla mnie nie na tyle gigantycznie, żeby to zaznaczać, ale niech będzie), tylko jakie wyniki można osiągać grając z parodią napastnika i 4 środkowymi pomocnikami na boisku? Przegapione talenty, to tylko Lewandowski, ale w składzie jest Rybus z Borysiukiem, niedługo Paluchowski, to słaby wynik? Moim zdaniem ten sezon wystarczy, by się pogodzić z tym, że gra gdzie indziej (Wisły też się to tyczy), a w momencie wyrzucania go z Legii pewnie bardziej przypominał Grzegorza Kmiecika niż Petera Croucha.
A polityka transferowa powinna być hmm... bardziej przemyślana



