Brak słów dla dzisiejszej gry Rogera
Jańczyk pod nosem - [k****] mać.Komorowski - nawet z autu nie potrafi wyrzucić!
Mecz można podsumować słowami Dawida Jańczyka
via z czuba:
Podanie na wolne pole do Rzeźniczaka. Obrońca Legii mówił ostatnio w wywiadzie, że zdaje sobie sprawę ze swoich braków jeśli chodzi o dośroskowania, dlatego zostaje po treningach i ćwiczy. Po tym dośrodkowaniu mamy wiadomość dla jego żony/dziewczyny - lepiej nie czekać z kolacją, bo Kuba będzie wracał raczej późno. I raczej przez długi czas.



