Meczu nie widziałem, ale patrząc na na nasz skład i klasę rywala (nie najwyższą, ale zawsze) powiem tyle:
0:1 to nie jest zły wynik.
Nie wiem, co Polacy zagrali, ale patrząc na to, kogo mógł wziąć Leo (sporo osób branych pod uwagę na poważnie przez selekcjonera odpadło przez mecz młodzieżówki, o czym wielu woli zapomnieć), to porażka z RPA nie powinna nikogo dziwić.
Do licha, nie graliśmy z Etiopią, tylko RPA.



