Rozumiem, że gdybyś Ty albo któryś z kumpli się nawalił i rozebrali by Cię do naga to byś za bardzo nie miał do nikogo pretensjicloner pisze:Nie bardzo znam sytuację, ale jeśli był ktoś tak pijany, że go ktoś rozebrał, to może i dobrze. Będzie miał nauczkę, na mecze nie jeździ się na "najebki", tylko dopingować swoją drużynę.
Już niezależnie od sytuacji takie zachowanie, jest łagodnie mówiąc niesmaczne. Wystarczyło takiego gościa oddać w ręce ochrony/policji/innych służb, których na stadionie było niemało. Ewentualnie jakoś wymusić na nich żeby interweniowali. Skoro jednak cały sektor miał ubaw z nagiego gościa to po co się martwić.
Szkoda, bo myślałem, że u mnie w mieście sytuacja choć trochę się poprawiła.



