Tak, Puchar Ekstraklasy jest bardzo rozwijającym miejscem, bo to jedyne miejsce, gdzie by mógł grać zostając. Nie jest na tyle młody, by go rozwijały same treningi, najwyższy czas, by nauczył się poważnej (o ile ekstraklasa jest poważna) gry o jakąś stawkę, z poważnymi starciami a nie przyjacielskie klepanie w Młodej Ekstraklasie (Przechowalni Drużyn, Które Nie Dałyby Sobie Rady W Trzeciej Lidze), czy na treningach. Polityka jaką stosuje Wisła, jest jedynym logicznym rozwiązaniem w przypadku mistrza kraju. Nikt miejsca za darmo nie dostaje, tym bardziej za metrykę, trzeba być lepszym od konkurentów. Na złe wyszło wypożyczenie: Brożkowi, Boguskiemu, Małeckiemu, Ćwielongowi? Odchodzili na max jeden sezon, a potem wskakiwali praktycznie do pierwszego składu. Jestem ciekaw, czy jak sprzedadzą w końcu Marcelo za jakiś sezon, wróci Kowalski i będzie w pierwszym składzie regularnie (a na to się wg mnie zapowiada), to będziesz znowu narzekał, że mamy słabych zawodników, nie ma zmienników i najlepiej niech Lech Poznań tłucze jak najwięcej Wisłę, jeśli ma mu to pomóc w staniu się drużyną europejskiego formatuWilmore pisze: Wzorowym przykładem jest Mateusz Kowalski z Wisły Kraków. Chłopak ma talent, może to nie drugi Gorgoń, ale piłkarzem może być bardzo dobrym. W sytuacji kryzysowej na środku obrony miast stawiać na niego, to się kombinuje jak koń pod górkę, a chłopaka wypożycza się na piłkarską pustynię, gdzie się nie nauczy tak wiele, jak w Wiśle. W Piaście zrobił postęp, ale nadal traktuje się go w Krakowie fatalnie.
Mam nadzieję, że reprezentacja nie zagra w najbliższym czasie z Uzbekistanem, bo będę musiał czytać jak bardzo nam uciekli Uzbekowie, jak tam grają Rivaldo, a trenuje Scolari, a Beenhakker nie ma piłkarzy na międzynarodowym poziomie i obyśmy przegrali tylko 1:0 jak z RPA.Wilmore pisze:Ci amatorzy z Iraku zajęli ostatnio 4 miejsce na igrzyskach olimpijskich, po zażartym meczu minimalnie ustępując Włochom.



