Tak, tak, tak. Pojęcie piwusa o piłce - mogą mieć lepszą technikę, lepszą wytrzymałość, lepszą infrastrukturę, lepszych piłkarzy w lepszych klubach, ale są gorszą reprezentacją, bo my mamy 38 milionów ludności.piwus pisze: Polska ma 38 milionów ludności, nawet jakby grali na śląskich hałdach mają w tym momencie lepszą drużynę od Słowacji, Słowenii itp. Tamci mogą mieć lepszą technikę (bo kto nie miał przez ostatnie 5 lat, a na mundiale jeździliśmy), fajniejsze ruletki i strzały z krzyżaka, lepszego piłkarza w lepszym klubie, nawet kilku, ale nie lepszych jedenastu czy szesnastu piłkarzy. Amen.
QED.
Żyjemy w kraju ze znakomita przeszłością piłkarską ale jak narazie chyba bez przyszłości.
Dziwne, że nikt tego nie potrafi pojąć.
Miernikiem naszych możliwości są gwiazdy polskiej piłki - Smolarek, Błaszczykowski, Boruc - czy naturalizacja jednego z najlepszych piłkarzy polskiej ligi, niekwestionowanej jej gwiazdy, która na tle miażdżącej większości polskich piłkarzy prezentowała się doskonale - Rogera.
Jak się prezentuje tak wielka gwiazda polskiego futbolu na tle europejskich średniaków - Irlandii, Słowacji - każdy już widział. Tak wygląda gwiazda polskiej reprezentacji.
Polskie myślenie - nie mamy piłkarzy, trener się pogubił, nie mamy systemu szkolenia, infrastruktury, pieniędzy, ale i tak jesteśmy mocni, bo jesteśmy biało-czerwoni.
W tej sytuacji nie wiem, jak Wielka Brytania czy USA, państwa tak sportowo uzdolnione, mogą znieść swoją pozycję w skokach narciarskich. Też nic nie mają w tym sporcie specjalnego, ale to przecież wielkie państwa, to powinny być wybitne za nazwę, nie?
A jakoś to my mamy Małysza.



