Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18627
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2445
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 10 cze 2009, 19:49

Killerbean pisze:Nie kupował obrońców mając czas i kase , wolał wprowadzać do drużyny wybrakowany towar z drużyny B . Jak już kupił to tez niezbyt dobrze . To jest właśnie nierozeznanie rynku obronców . Nadal nie rozumiesz ??
nie rozumiem co jak to nazwales "stosowanie polityki pavones" ma wspolnego z nierozeznaniem rynku. niestety. co wspolnego z nierozeznaniem rynku ma wspolnego sprowadzenie jednego z najlepszych obroncow we wloszech takze nie wiem. co ma wspolnego z nierozeznaniem rynku sprowadzenie reprezentanta anglii tez nie wiem. kazdy moze sie z roznych powodow nie sprawdzic, ale to nie znaczy, ze nie ma sie rozeznania na rynku transferowym. po prostu przyznaj sie, ze mylisz pojecia zamiast w to brnac.
Killerbean pisze:Barca z przeprowadzeniem takiego transferu poczeka aż kolo bedzie mógł przejść normalne testy medyczne a nie kupi a testy zrobi potem . To co zrobił real to był pokaz frajerstwa i tyle . BTW to nie była jego pierwsza kontuzja więc to nie jest tak że kolo miał pierwszy maciupki urazik w jego wielkiej karierze . Biorąc pod uwagę , że wcześniej wyrokowali nad Milito , to całościowo postawa sztabu realu zakrawa na kpinę .
z jakiegos powodu wyrok na milito zostal postawiony. a ten sam woodgate dzis gra regularnie i ma sie dobrze.
Killerbean pisze: To nie była kwestia " bedzie mieć z nim problemy " tylko " już więcej nie zagra z kolanem w takim stanie " . Więc twoje porównanie swiadczy o tym że nie zrozumiałeś prostej jak drut kwestii . Czy rzeczywiście ( nawiazując do twojego logo ) trzeba wszystko jak krowie na rowie tłumaczyć ??
Może to zrozumiesz . Ktoś ci mówi że nie będziesz grał ( od zaraz ) , a ty przez 6 lat zaliczasz prawie 250 gier na najwyższym poziomie . To czy to oznacza że on ma rację ??? Naprawde tak myślisz :rotfl: :haha:
czyli tak jak napisalem na poczatku - bomba z opoznionym zaplonem. to, ze milito jakos udalo sie przez pare lat pograc to nie znaczy, ze problemu nie bylo. dzis ma problem z tym samym kolanem i to problem niemaly, ktorego konca na razie nie widac. przypadek? ja nie wiem jakie slowa del corral powiedzial milito. ty wiesz? ja wiem tylko, ze stwierdzono problem z prawym kolanem, ktory odbije sie na jego zdrowiu w przyszlosci. jesli jednak masz tak rozlegla wiedze w temacie milito, to mnie oswiec.

Wróć do „Hiszpania”