Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Killerbean
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1087
Rejestracja: 04 sie 2006, 16:43
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Killerbean » 10 cze 2009, 20:41

RealFan pisze:nie rozumiem co jak to nazwales "stosowanie polityki pavones" ma wspolnego z nierozeznaniem rynku. niestety. co wspolnego z nierozeznaniem rynku ma wspolnego sprowadzenie jednego z najlepszych obroncow we wloszech takze nie wiem. co ma wspolnego z nierozeznaniem rynku sprowadzenie reprezentanta anglii tez nie wiem. kazdy moze sie z roznych powodow nie sprawdzic, ale to nie znaczy, ze nie ma sie rozeznania na rynku transferowym. po prostu przyznaj sie, ze mylisz pojecia zamiast w to brnac.
Jego zapedy w pchaniu do gry miernot nie świadczą dobrze o rozpoznaniu rynku . Jeśli takowe miał to na obrone kupiłby zawodników co najmniej solidnych a nie patafianów ze składu b .
Woodgate ma dziś 8 występów w kadrze z czego lwia część po opuszczeniu RM . Gdy przychodził miał 2 albo 3 . Nie był na żadnej liczącej się imprezie . Więc mówienie o nim reprezentant anglii to żart i do tego mało śmieszny . Ponadto wybrano go najwiekszą porażką transferową wieku .
http://www.realmadrid.pl/index.php?co=a ... i&id=14865

Co do Samuela jego transfer był nietrafiony , choćby z tego względu , ze był obrońca przystosowanym do gry w specyficznej lidze i można było podejrzewać , że jego przygoda z RM skończy się tak a nie inaczej .
RealFan pisze:
z jakiegos powodu wyrok na milito zostal postawiony. a ten sam woodgate dzis gra regularnie i ma sie dobrze.
To dobrego świadectwa kluboym medykom nie wstawia i oznacza że sie pomylili . Jak Milto skonczy karierę i nie wróci już na boisko to tobie racje przyznam . Na razie lekarze sa w błedzie .

Wróć do „Hiszpania”