jesli wierzyc ostatnim oficjalnym doniesieniom to sytuacja finansowa klubu jest lepsza niz niektorzy dziennikarze staraja sie to narysowac. chodzi mi tu glownie o dlug.
http://www.realmadrid.pl/index.php?co=a ... i&id=22687
tylko tyle udostepniono go wgladu publicznego.
jak te pieniadze z transferow maja sie zwrocic? to dosc szeroka kwestia. przyjscie takich pilkarzy sprawia, ze zainteresowanie klubem rosnie na calym swiecie. powrot pereza oznacza na pewno powrot spotkan za oceanem (juz w tym lecie) i w azji (pewnie za rok tam pojedziemy). jesli wierzyc doniesieniom sprzed kilku lat na jednym-dwoch meczach z zoltkami real byl w stanie zarobic okolo 20 mln. a biorac pod uwage to, ze dzis w futbolu pieniedzy jest wiecej - moze to byc teraz nawet troche wiecej. to wlasnie azja i wyniki sportowe sa kluczem do sukcesu. dalej sa wieksze dochody ze sprzedazy biletow, karnetow wieksze dochody ze sprzedazy koszulek, gadzetow - duzo wieksze, bo w ostatnich latach w realu nie bylo tych idoli milionow. po to pojawiaja sie co roku nowe modele koszulek, a teraz dodatkowo jest czyje koszulki kupowac, ze tak powiem. malo kto kupi koszulke van der vaarta, ale ta z nazwiskiem cristiano czy kaki bedzie sie rozchodzic jak swieze buleczki. tak naprawde niewielu jest takich pilkarzy. dlatego perezowi zalezalo by kupic wlasnie te dwojke, a nie np. silve, bo nad nim zoltki i ameryja nie beda miec mokro w gaciach. dalej wieksze korzysci z praw do transmisji, wieksze pieniadze od sponsorow. adidas na pewno swoja cegielke tu dolozyl. kaka to ich wielka gwiazda, a real to najbardziej dochodowy klub na swiecie. cristiano ronaldo - gwiazda nike - bedzie co tydzien pokazywac sie w koszulce adasia itd. potem sa ogromne przychody z praw do wizerunku. nie jestem w tym dobrze zorientowany, ale na kazdej byle reklamie ze swoim zawodnikiem real bedzie zarabiac. mozna wymieniac dalej, ale nie chce wymyslac. w kazdym razie majac takich pilkarzy jak kaka i ronaldo mozna prowadzic na bardzo szeroka skale akcje promocyjne i to bardzo skuteczne. moze i mamy kryzys, ale w realu raczej wychodza z zalozenia, ze futbolu az tak mocno on nie dotknal. kibice dalej sa wierni i dalej wydaja pieniadze na swoj klub. odczuwaja go te kluby, ktore maja wlascicieli prywatnych i te, ktore sa spolkami akcyjnymi (wiekszos klubow w primera i segunda division), natomiast real czy barcelona tego nie odczuly.
wiecej ci nie powim, bo nie jestem wtajemniczany przez klub



