Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 12 cze 2009, 17:59

Ja nie twierdzę, że sytuacja finansowa Real jest słaba. Przecież jasne jest, że nigdy nie zbankrutujecie choćbyście brali nawet miliardy a nie miliony euro pożyczek. Swoją drogą za kilka lat pewnie do tego dojdzie, ale mniejsza o to :P

Mówi się, że takie transfery spłacają się szybko. Przyjmijmy, że szybko to max. 3 sezony i jedziemy:

Cristiano Ronaldo - 96 mln euro + 9,5 mln rocznej pensji.
Kaka - 65 mln + 9,5 mln rocznej pensji
David Villa - przyjmijmy, że kosztować będzie 37 mln a pensja będzie zbliżona bo inaczej być nie może

96 mln + 28,5 mln (pensja przez trzy lata) = 124,5 mln euro
65 mln + 28,5 mln = 93,5 mln euro
37 mln + 28,5 mln = 65,5 mln euro
Razem - 283,5 mln euro

To oczywiście takie luźne obliczenia, ale w końcu nikt z nas nie dysponuje konkretami :]
RealFan pisze:przyjscie takich pilkarzy sprawia, ze zainteresowanie klubem rosnie na calym swiecie. powrot pereza oznacza na pewno powrot spotkan za oceanem (juz w tym lecie) i w azji (pewnie za rok tam pojedziemy). jesli wierzyc doniesieniom sprzed kilku lat na jednym-dwoch meczach z zoltkami real byl w stanie zarobic okolo 20 mln. a biorac pod uwage to, ze dzis w futbolu pieniedzy jest wiecej - moze to byc teraz nawet troche wiecej.
Ok. Osobiście nie wierzę w 20 mln euro zysku na jednym meczu, ale przyjmijmy, że za cale tournee po Azji zarobicie te przykładowe 25-30 mln.
RealFan pisze:dalej sa wieksze dochody ze sprzedazy biletow, karnetow
Z jakiej racji? Przecież problemów z frekwencją nie macie - stadion jest regularnie wypełniany. Nagle na mecze zacznie przychodzić po 200 000 ludzi? Nie. Wzrost zysków z biletów duży zatem nie będzie. Ceny biletów nie mogą za bardzo wzrosnąć bo kryzys finansowy potężnie uderzył w Hiszpanię a więc ludzi nie będzie stać na przychodzenie na mecze za wielkie pieniądze.
RealFan pisze:wieksze dochody ze sprzedazy koszulek, gadzetow - duzo wieksze, bo w ostatnich latach w realu nie bylo tych idoli milionow. po to pojawiaja sie co roku nowe modele koszulek, a teraz dodatkowo jest czyje koszulki kupowac, ze tak powiem. malo kto kupi koszulke van der vaarta, ale ta z nazwiskiem cristiano czy kaki bedzie sie rozchodzic jak swieze buleczki.
Oczywiście sprzeda się mnóstwo koszulek, ale nie wydaje mi się, aby przeciętny kibic kupował koszulki Kaki, Cristiano i dajmy na to Villi. Większość kupi jedną sztukę, niektórzy dwie (domowa i wyjazdowa). Koszulka z crackiem na plecach kosztuje niecałe 78 euro. Ile koszulek sprzedacie? :] Podobno Barcelona sprzedaje rocznie 2 mln koszulek. Tak mówił niedawno jakiś działacz a dzisiaj na tych samych słowach opiera się Wołowski. Szkoda, że nie podał źródła bo też go nie pamiętam, ale to bez znaczenia. Barcelona w ostatnich latach koszulek sprzedawała sporo bo gwiazdy były i są. Nawet jeżeli założymy, że Real sprzeda teraz tych koszulek dużo więcej (bo i Barcelona po takim sezonie na pewno będzie miała lepszy wynik niż ostatnio) to jaki to może być wzrost Twoim zdaniem? Przecież nie większy niż 20-30%. Można zatem liczyć na 'bonusowe' 0,5 mln więcej sprzedanych koszulek rocznie. Policz sobie jaki to będzie wielki zysk :]
RealFan pisze:dalej wieksze korzysci z praw do transmisji
Jakich transmisji? Masz na myśli prawa do transmisji w Primera Division? Przecież nowe umowy dopiero zostały podpisane i są to raczej kontrakty co najmniej kilkuletnie. Będą renegocjowane? Nawet jeśli to zmiana nie będzie większa niż kilkanaście %.
RealFan pisze:wieksze pieniadze od sponsorow. adidas na pewno swoja cegielke tu dolozyl. kaka to ich wielka gwiazda, a real to najbardziej dochodowy klub na swiecie. cristiano ronaldo - gwiazda nike - bedzie co tydzien pokazywac sie w koszulce adasia itd. potem sa ogromne przychody z praw do wizerunku. nie jestem w tym dobrze zorientowany, ale na kazdej byle reklamie ze swoim zawodnikiem real bedzie zarabiac.
No dobra, ale ile może zarabiać rocznie na reklamach taki Ronaldo? Kilkanaście milionów? Takie liczby było ostatnio przytaczane w tym tekście o najbogatszych piłkarzach. Nawet jeżeli teraz Wasze cracki będą zarabiały jeszcze więcej to i tak suma summarum Real nie otrzyma z tego tytułu kosmicznych pieniędzy. Obstawiam, że będą to kwoty mogące pokryć ich pensje.

Wróć do „Hiszpania”