Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18568
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2415
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 14 cze 2009, 16:03

Rhazes pisze:Jeżeli chcecie przytaczać statystyki to z zainteresowaniem przeczytałbym jeszcze dwie. A mianowicie z jakich pozycji oddawano strzały, przy których interweniowali bramkarze, i jak wyglądało ustawienie zawodnika oddającego strzał, czy był za czy przed obrońcami.
Statystyka udanych interwencji jest nie do końca miarodajna. Czemu? Bo nie ma w niej mowy o taktyce zespołu. Prawdę mówiąc nie widziałem drużyny, która w tym sezonie rozgrywała bezkarnie piłkę przed polem karnym Barcelony. Jeżeli tak nawet próbowała to zazwyczaj szybko traciła piłkę tak więc szansa na oddanie strzałów zza pola karnego malała. A jak wiadomo takowych strzałów jest najwięcej. W przypadku Barcelony procent akcji sam na sam do innych uderzeń jest większy niż w np. w Realu a tu bramkarz może tak naprawdę się wykazać to raz a dwa szansa na jego udaną interwencje maleje.
moze nam to podliczysz? jesli ktos mial wiecej trudnych strzalow to byl to casillas, a nie valdes, na ktorego bramke raz na ruski rok komus udalo sie oddac jakikolwiek strzal.
Rhazes pisze:Jeżeli mówicie o tym, że my mamy kompleks Madrytu, to może powiedzcie też, że macie sami macie manię wielkości. Zawsze znajdziecie coś w czym jesteście lepsi od Barcelony, lub wasi piłkarze są.
:lol:
Rhazes pisze:Pamiętam jak w trakcie sezonu na stronie rm.pl pojawił się artykuł o % udanych dryblingów. Robben był w nim lepszy niż Messi, co nie zmieniało faktu, że w tamtym momencie traciliście do nas 12 punktów w tabeli. Później artykuł mówiący, że w lidze hiszpańskiej gra więcej wychowanków Realu niż Barcelony.
czy te artykuly mowily nieprawde?
Rhazes pisze:Fajnie, to takie pytanie kto się liczy dla waszej byłej dziewczyny, którą do dziś kochacie, wy czy ten, którego ona teraz kocha? Wam pozostaje powracać marzeniami do przeszłości, a ona żyje przyszłością.
skad taki przyklad? masz z tym jakis problem? :)
Rhazes pisze:Dalej czemu Pep mając do dyspozycji Marqueza, Pique i Puyola, wolał stawiać na tych dwóch pierwszych?
napisz mi to. jestem ciekaw twojej teorii dlaczego pep nie stawil na puyola, a ten i tak z calej trojki gral najwiecej.
Rhazes pisze:Czemu Caceres grzał cały sezon ławkę?
bo jest za slaby?
Rhazes pisze:Ambrosiniego czy Gattuso
ambrosini czy gattuso potrafia lepiej podac niz pomocnicy realu?
Rhazes pisze:"Nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki"
tez mysle, ze powinnismy kupic sobie emana, pavlyuczenke i clebera santane. a wszystko po to by laporta nie musial gadac pierdol, a ty mogl sie podniecac przesuperzajefajna barcelona z tysiacem wychowankow. to chyba dlatego, ze cruyff mial przez dwa lata gadane, ze real ma przecietnych pilkarzy i gra brzydko. musicie go krocej trzymac, zeby mowil, iz van der vaarty sa tak dobre jak iniesty (tfu! lepsze!), to moze perez kupilby clebera santane.
Rhazes pisze:Lass na tle słabych przeciwników może jest dobry, ale w 3 meczach najważniejszych w tym sezonie zawiódł.
masz moze jakas teorie dlaczemu? moze podawac bidon na treningu busquetsowi czy jeszcze do tego nie dorosl? pewnie dlatego jest jednym z najlepszych technicznie dm'ow.

o gago nawet nie chce mi sie pisac, bo niektorzy maja dziwne postrzeganie tego chlopaka.

nie przyszlo ci do glowy przypadkiem, ze aby gra pilka w srodku pola mial sens to musi ona miec do kogo trafic? o nasz srodek sie nie boj. jeden dobry zawodnik do niego wystarczy.

Wróć do „Hiszpania”