Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Rhazes
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 5
Rejestracja: 31 maja 2009, 12:19
Reputacja: 0

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Rhazes » 14 cze 2009, 16:34

Puyol grywał częściej w tym sezonie na bokach obrony niż w środku, a w momencie gdy Pep miał do dyspozycji Marqueza i Pique, to nie było meczu by zagrał w środku, chyba ,że komuś z wymienionej dwójki dawał odpocząć.

Lass w meczach z Liverpoolem, Barceloną tracił piłkę jak amator, to gdzie ta technika? Waleczny, silny, dobry w odbiorze, zdeterminowany to tak, ale jego walory ofensywne są znikome. Dokładność podań, w stylu do obrońcy czy do drugiego DMa? Bo otwierające grę mu nie wychodzą.

Wiesz, wolę Valdesa, który jest w tle drużyny, ale w najważniejszych momentach potrafi obronić sytuacje sam na sam, czy inne groźne uderzenie, aniżeli Ikera, który wspaniałe interwencje miał przede wszystkim w meczach z Liverpoolem czy Barceloną gdzie przegrywaliście czterema bramkami a większość sezonu mu nie wyszła.

Jezu człowieku chodziło mi o to, że Ci zawodnicy (Seedorf, Pirlo, Ambrosini, Gattuso) robili miejsce Kace. Nie chodzi o to, że jeden jest lepszy czy gorszy od kogoś tam z Realu, ale wspólnie wspierali jego geniusz.

Gago, nie będe się wypowiadał na jego temat, bo mnie nigdy niczym nie urzekł. Jego gra, jest po prostu przeciętna. Nie widzę w nim żadnej szczególnej zalety, a wad ma znacznie więcej (problemy z koncentracją, nieumiejętnie czyta grę, nie umie jej inicjować itd.) , oprócz tego, że pochodzi z Argentyny.

Wróć do „Hiszpania”