Wszystko.Matko Ty wszystko przeliczasz na pieniądze
Kolejne pytanie, tym razem tylko dla Ciebie - z czego utrzymuje się klub, z darcia mordy kibiców, czy złotówek, które oni płacą?
Ależ oczywiście, że nie, nawet bym nie chciał. Problemem polskich kibiców jest jednak to, że w znacznym stopniu ta dobra zabawa na stadionie przekształca się w agresję poza nim - stąd starania środowiska, by wyciąć w pień wszelkie zagrożenie podnosząc ceny i likwidując tych mniej przyjemnych kibiców.Nie zastąpisz darcia mordy, zabawy, kibicowania biletami dwa razy droższymi, które będą kupować ludzie w garniturkach.
Zdziwiłbyś się. Nie tylko piłkarze, ale działacze i trenerzy niektórych klubów (pewnie więcej, ale nie mam informacji) chętnie wymieniłyby 10 tysięcy "jedynych wiernych" na 5 tysięcy "garniturków", skłonnych do płacenia większych pieniędzy.Druzynie podczas meczu więcej da kilka/kilkanaście tysięcy fanatyków, którzy są z nia na dobre i na złe i wspierają bez względu na wynik.
I naprawisz to z darcia mordy?poziom polskiej piłki jest fatalny, a infrastruktura póki co pozostawiająca wiele do życzenia
Błędne koło - przez złą infrastrukturę i niski poziom nie przyciągnie się odpowiednich inwestorów i kibiców, a tych, których się przyciągnie, stać na takie bilety, które zagwarantują tylko status quo, stąd infrastruktura i poziom pozostanie zły, więc nie przyciągnie się...
Oczywiście nie odnosi się to do wszystkich klubów - w takim Wodzisławiu, Bytomiu, kiedyś Grodzisku, Wronkach, Białymstoku, po prostu pewnego typu kibiców się nie przyciągnie, w przeciwieństwie do Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Gdyni (choć tu akurat piłkarze zrobili wszystko, żeby było jak najgorzej) czy Poznania.
Dlatego właśnie inicjatywy takie jak na Legii trzeba popierać dla dobra świata piłkarskiego - albo kibice zaczną się zachowywać jak na meczach siatkówki (choć to sport niewątpliwie bardziej elitarny, stąd takie, a nie inne zachowanie fanów, w przeciwieństwie do piłki), albo najlepszą drogą dla wielu klubów będzie właśnie droga ITI - pod względem finansowym oczywiście.
A piłkarze wiele rzeczy mówią pod publiczkę. Fajnie, że ktoś tam krzyknie i będzie się identyfikować z najlepszym piłkarzem, klubem, wspierał zespół całym sercem, ale ten sam piłkarz w prawie wszystkich przypadkach będzie wolał grę na cichym stadionie, ale za 100% podwyżki. Albo i więcej.
Więc nie można przeciwstawiać atmosfery na trybunach z milczeniem - bo to milczenie i atmosfera jak na Legii zazwyczaj daje piłkarzom zdecydowanie większe fundusze.
I tym niezrozumiałym dla wielu akcentem - EoT.



