W Realu Gago częściej zapuszczał się do przodu, oprócz odbierania piłek próbował inicjować akcje, co wychodziło mu różnie. Zaczął oddawać więcej strzałów, co dla mnie było kompletnie niedorzeczne, bo wiadomo jak wygląda jego peta, nie wspominając o wolejach, które najczęściej lądowały w trybunach. Wydaje mi się, że wiele osób właśnie przez te strzały wyrobiło sobie opinię o Gago. Na nic jego odbiory, wślizgi i asysty. Gago jest za chudy, mało agresywny i nie strzela goli - koniec, kropka.
Oczywiście, nie jest to piłkarz klasy Mascherano, ale ma dopiero 23 lata, więc jeszcze ma czas. Redondo swoją najwyższą formę w Realu osiągnął dopiero po 5 latach. Gago ma o tyle gorzej, że nikt w Realu nie będzie tyle czekał i musi grać na swoim najwyższym poziomie już od teraz. Warto jeszcze odnotować, że jegą zaletą jest umiejętność przystosowania się do partnera. Potrafi znakomicie współpracować zarówno z Lassem, jak i z M. Diarrą i z Masche w kadrze (z nim się chyba najlepiej rozumie) no i oczywiście może też grać jako jedyny DM.


