Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 16 cze 2009, 19:55

Ty za to jesteś stary kibic Bienias.

Na Ciebie większe wrażenie robią słowa agenta a na mnie słowa piłkarza. Co kto lubi.

Toure też odejdzie? Biada nam :(
Bienias pisze:Tak samo ten urlop.....CR7 tez jest i co?
:lol:

I nic. Rzucamy 100 mln i Ribery nasz. Takie proste a Laporta nie daje rady [']

Wytłumacz mi - młodemu, prostemu kibicowi - co jest nie tak? Co Twoim zdaniem powinien zrobić Laporta? Czy Ty uważasz, że On siedzi na dupie i zbija bąki? Txiki podłączył sobie Pegasusa i zapomniał o mercato? A może jednak cały czas toczone są negocjacje z różnymi piłkarzami i analizowane różne alternatywy? Ty możesz wierzyć w teorię siedzenia na dupie a ja wierzę w teorię o tym, że odpowiednie kroki są podejmowane.

Troska? OK, ale ja równie dobrze mógłbym to nazwać brakiem zaufania do ludzi odpowiedzialnych za zespół. Tych samych ludzi, którzy w dużej mierze odpowiadają za sukcesy tej ekipy. Możesz ich uważać za ćwierćinteligentów, którzy nie mają świadomości popełnionych wcześniej błędów i absolutnie nie potrafią wyciągnąć z nich nauki. Ja tak nie uważam.

Ja też pamiętam co się działo po Paryżu. Wtedy trochę przespaliśmy okienko. Teraz okienko jeszcze się nie rozpoczęło a niektórzy kibice już się obsrali bo Real kupił dwóch cracków a Barca śpi. Pytam raz jeszcze - co ma Twoim zdaniem zrobić Joan? Kupić El Guaje i Scarface'a za wszelką cenę w dosłownym tego wyrażenia znaczeniu?

Swoją drogą nie zgadzam się co do tego, że David Villa powinien być naszym priorytetem. Jeżeli skreśliliśmy Eto'o, aby postawić na Hiszpana to mnie takie rozwiązanie nie przekonuje. Dwaj podobni piłkarze i Villa IMO nie jest zawodnikiem, który mógłby odmienić naszą grę a skoro nie widać różnicy to po co przepłacać? :P Oczywiście teraz sytuacja jest inna bo skreślony Kameruńczyk może nie mieć ochoty po raz drugi z rzędu pogodzić się z tym a w takim układzie będziemy niejako zmuszeni kupić napastnika.
Co innego Zlatan. Szwed to inny piłkarz i jestem w stanie w pełni zrozumieć argumenty zwolenników takiej wymiany szpicy.

Wróć do „Hiszpania”