Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Asteniu
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1052
Rejestracja: 06 sty 2005, 22:59
Reputacja: 7
Lokalizacja: Racibórz

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Asteniu » 17 cze 2009, 1:08

No widzę że Atletico i Barcelona walczą o dwóch zawodników - Sergio Asenjo i Luis'a Felipe. Póki co bliżej tego pierwszego zdecydowanie jest Atletico. Sam zawodnik chcę grać w naszym klubie i przyznał wczoraj że ma nadzieje iż oba kluby dogadają się tak szybko jak to tylko możliwe. Ponadto ma on już omówiony kontrakt z Atletico. Jednak gdyby Barcelona zaoferowała mu miejsce w pierwszej jedenastce, tzn pewne by było że VV odchodzi i nikogo innego nie pozyskają to wówczas Sergio Asenjo pewnie wybrał by Barcelonę.

Co do Felipe to tutaj Atletico ma asa w rękawie w postaci dwóch zawodników - Jurado oraz Miguela których bardzo chciałby mieć w swoich szeregach Angel Lotina. Dodatkowo Depor jest winne Atletico 2 mln euro za transfer ZeCastro. Dodatkowo Atletico interesuje się jeszcze Angel'em Lafitą (choć on chyba jest własnością Realu Saragossa). Nie wiem jak sytuacja wygląda z zawodnikami Barcelony którzy ewentualnie mogli by przybyć do Depor w ramach rozliczenia za Brazylijczyka. Cena za niego to 15 mln euro, tyle chce prezydent klubu z La Coruny. Raczej Atletico tyle za niego nie wyłoży (a szkoda), ale może uda się włączyć jakich zawodników w ten transfer. Mówi jakiś ponieważ nie chciałbym aby Jose Manuel Jurado odszedł definitywnie z Atletico. Chce aby dano mu szansę w przyszłym sezonie.

Co do rozmowy o ew. cracku którego miała by pozyskać Barcelona to jestem podobnego zdania co Mentor. Barcelona nie wyda olbrzymich sum na jednego zawodnika. Wątpię aby było to choć euro więcej niż 50 mln (a w sumie to sporo). Natomiast niezgodzę się co do tego że Bayern byłby głupi gdyby sprzedał Franka za 50 mln euro. Takie pieniądze to i tak wystarczająca suma, nawet patrząc na to że ceny po transferach Kaki i Ronaldo poszły w górę. Ribery to nie ten sam poziom co Ronaldo czy Messi, jest jakieś pół klasy gorszy. Natomiast Kaka to zdobywca złotej piłki i marketingowo jest lepszy niż Ribery, stąd wyższa cena, bo piłkarsko są na podobnym poziomie.

Wróć do „Hiszpania”