Nie interesuje mnie to. Mówię Ci tylko, że jeden z waszych piłkarzy się na sytuację finansową w klubie skarżył, i to nie od wczoraj.Czy ty nie czujesz, że debilo-dziennikarzyny tak napisali ten artykuł, że wyczuwa się dziwną tajemnice, napiętą i wrogą atmosferę, nie przyjazną piłkarzom, trenerom w klubie?
On mówił wiele rzeczy, jak wiesz.Semir mówił, że nigdzie się nie wybiera narazie
Zgadywałem, którzy mogliby coś takiego wymyślić. Kucharski na pewno, bo chce odejść, zresztą już od zimy chce, więc zgadywałem, że tym samym tokiem myślenia mogą iść kolejni, którzy też chcą transferu.I jeszcze jedno - uważasz, że Stilic, Turina, Kucharski...
Bez żadnego problemu. Czemu nie? Znam "trochę" działania i motywy piłkarzy, dla mnie to nic dziwnego, że piłkarz zamierzający odejść idzie do dziennikarzy z gorącą plotką, która mu odejść może pomóc. Dziwi Cię to?w czasie krótkiego urlopu jakie mają idą do dziennikarzy
Jeśli naprawdę zrobiła, to chyba bym tego nie zauważył, prawda?Kurna człowieku opamętaj się bo GWno zrobiło Ci papkę z mózgu![]()
Czy każdemu, który uważa inaczej od "jedynych wiernych" tak mówisz?
Wyrasta nam nowy wróg publiczny - przynajmniej w Poznaniu - najpierw Rydzyk, teraz Wyborcza.
Nieprawda, tu nie ma fałszerstwa, a jeśli można kogoś podać do sądu, to raczej piłkarza, który coś takiego ewentualnie zmyślił, aniżeli gazetę, która dotarła do takich informacji. Gazety wyglądałyby zupełnie inaczej, gdyby nie szukały sensacji. A ta nie jest wzięta z sufitu, skoro facet ze Śląska słyszał o tym pół roku wcześniej.Mówię tu o fałszerstwie, oskarżanie klubu po przez "anonimów" o zadłużenia finansowe. A każdy wie, że czegoś takiego jak "anonim" w tej sprawie nie ma...
Także Lech nie ma żadnych podstaw prawnych, by domagać się czegokolwiek od Wyborczej. Poza tym, że ich sponsoruje.
Nie widzisz różnicy w tym, że Twoje hasło wymyśliłeś sekundę przed napisaniem go, a Kucharski takie rzeczy rozpowiadał wcześniej?Mogę tak bez karnie pisać?
Jeśli sprawa pójdzie do sądu, to Wyborcza powie, od kogo dostała informacje i zbada sprawę wymiar sprawiedliwości od strony informatora, a nie mediów - czy faktycznie są zaległości, a jeśli nie, to czemu rzuca oszczerstwa.
Zabawne, sprawa wyszła od piłkarza Lecha, ale krytykuje się gazetę, która to opublikowała.



