Pobiłeś mnie doświadczeniem. Przyznaję.piwus pisze:Najbardziej mi się spodobało uzasadnienie dla użycia broni: "Brakuje jeszcze tylko tego, żeby policja przeprosiła za to, że została sprowokowana do takich, a nie innych, działań.". A jak została sprowokowana? Otóż kibice "robili coś nielegalnego". Merytoryczna miazga.
W kierunku funkcjonariuszy posypały się kamienie, a także niezwykle szerokim "czym popadnie", cytując:
"Coś" okazało się być całkiem przyjemne.Około godz. 21.05 grupa kibiców zaczęła bić się między sobą na terenie amfiteatru, później agresywni kibice skierowali się na tyły amfiteatru, gdzie skierowali swoja agresje już nie na siebie tylko na policjantów znajdujących się za ogrodzeniem. W ich stronę chuligani rzucali deskami wyrwanymi z ławek, kamieniami, butelkami, fragmentami ogrodzenia.
Skandal. Grzeczni kibice, na pewno członkowie Oazy, w spokoju szli ulicami śpiewając hymny dziękczynne na cześć Pana za awans Sandencji, a później postanowili zorganizować sobie konkurs rzucania w żywy cel, a ten głupi cel odpowiedział.- Policjanci wezwali agresywnych kibiców do zachowania zgodnego z prawem, niestety nadal rzucali oni w policjantów wszystkim co mieli pod ręką. W związku ze zbiorowym zakłóceniem porządku po bezskutecznych wezwaniach o uspokojenie się, dowodzący akcją podjęli decyzje o użyciu środków przymusu w tym broni gładkolufowej, rozpędzając agresywnych kibiców - relacjonuje Beata Frohlich, rzecznik prasowy sądeckiej policji.
Co to za kraj, żeby normalny kibol nie mógł rzucić cegłą w policjanta...



