Tam nadal nie ma sprzeczności. Powiedzmy, że Cissokho jest wart X. Milan zaoferował za niego na początku 3X, a teraz Porto wynegocjowało 2X. Wilk jest syty i owca cała. Czepiasz się na siłę.Nieważne czy uważają go za złoto czy rdze, skoro są tak dobrzy w negocjacjach to się nie powinni poddawać, a co do Gallianiego to jeden z lepszych negocjatorów.
Umiejętność negocjacji to nie twarde trzymanie się swojego stanowiska, ale maksymalne zbliżenie kompromisu do swoich wymagań.



