Ile razy mam Ci powtarzać, że nie robię ani z Ortegi ani Tedego bogów rapu. patrząc obiektywnie to patr00 jest w czołówce polskich producentów i chyba tylko głusi mogą sięz tym nie zgodzić. uważam, iż lavorama wniosła dużo, dużo więcej na polską scenę niż samozwańcze dzieło sztuki. ta płyta jest bez historii, i myślę, że gdyby nie goście czyli ścisła czołówka jak Pihu, Ero, MEs, Hastu czy Tet, przeszła by całkiem bez echa. co do szacunku, fabuły nie słucham, ale nie mam za co ich nie szanować, więc z tym wariacie nie trafiłeś. niech robią swoje, ja ich nie musze słuchać. tylko po co dawać na singiel numer, w którym słucha się tylko gości? ja moge porównać vnm to gurala, bo uważam, że temu drugiemu od sławy i pieniążków troche sie pierdoli w głowie. to jak sie zachowuje na koncertach, czego on nie zrobił, ile koncertów nie zagrał, i ta całą gadka mnie dobija. nawijać bragga non stop i w kółko o tym samym i rzekomo odkrywać coś czedgo jeszcze nie było na scenie to wielka sztuka. na poetach wypadł, dobrze, więc może niech lepiej sobie poszuka ghostwritera, to może coś się z jego talentu uratuje. wole vnm'a w tym wypadku.
a jeśli fabuła powstała 10 lat temu, to ja im się nie kazałem zatrzymać w rozwoju, lat temu 5.
jeśli zejdziemy na temat flow, to nie mów mi, że lepszy od mesa jest Pih czy POszwixx. bardzo lubie PIha, ale do tronu dla tego najlepszego to jeszcze sporo. ja np wole słuchać takiego junesa z rap addix, niż poszwixxa, który mnie strasznie męczy.
oto junes:



