Nie uściśliłem, więc teraz to uczynię. Fraziera by z pewnością nie było stać, żeby pociągnąć grę zespołu bo to inny typ zawodnika. Wydaje mnie się jednak, że w niejednym meczu byłby zawodnikiem bardziej pożytecznym niż Tevez i suma sumarum na przestrzeni całego sezonu dałby nam tyle, co Argentyńczyk.Jeszcze wrócę do tej wypowiedzi. Mimo wszystko tu się nie zgodzę bo jak wielkim Campbell nie byłby talentem to jakoś nie wierzę, że strzeliłby z miejsca bramkę Porto w końcówce ćwierćfinału LM, wchodząc na jedną połowę zmienił o 180 stopni przebieg niesamowicie ważnego meczu z Tottenhamem czy ciągnął grę całej drużyny w meczu z Zenitem. Może Campbell by i błysnął raz czy dwa razy jak Macheda w tym sezonie ale IMO to mimo wszystko wciąż nie ten kaliber zawodnika co Carlitos. Ale o tym już dyskutowaliśmy kilka razy i ile ludzi tyle opini


