Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: AC Milan (zbiorczy)(cz.2)

Post autor: Wilmore » 21 cze 2009, 12:30

ciekaw jestem co zrobia z Di Gennaro ,zostawia go w regginie w Serie b czy dadza gdzies na wypozyczenie do Serie A czy mzoe wroci do nas .
On był tylko na wypożyczeniu do Regginy, jego karta należy do Milanu i Genoi.
W kazdym badz razie za rok moze byc tak ze dostaniemy kilku mlodych pilkarzy ze statusem wychowankow juz calkiem ogranych w Serie A.
Jeśli mamy ich potraktować jak Marzorattiego, to ja dziękuję. Tym bardziej, że oni na razie grali tylko w Serie B, nie zdziwię się, jeśli przez wzmocnienia przestaną grać w wyższej lidze.

A te kandydatury na ofensywnego pomocnika brzmią jak lista talentów w FM. To raczej nie ten kierunek dla Milanu - tylko Rosina brzmi bardzo, bardzo interesująco.
Jak tam wasze wyniki w ostatnich 2 latach? :P Wcześniej szło wam chyba jednak lepiej :>
Czego oczekiwać po Carlo w schyłkowym okresie. Cud, że w lidze w ostatnim sezonie zajęliśmy podium. Co nie zmienia faktu, że i tak nie jest wiele gorzej, niż w poprzednich sezonach.
liderzy Milanu się powoli wykruszają i atatów Milan ma coraz mniej. Kadra nie młodnieje, liderzy powoli tracą swoją magiczną moc, a zarząd nie tylko nie potrafi ściągnąć następców dla wielklch liderów Milanu (na przestrzni ostatnich 5 lat cały jeden Pato. tak trzymać
Super. Straciliśmy dwóch liderów i zyskaliśmy jednego, drugi odszedł tydzień temu i czeka na zastąpienie.
Pisałem już, przepowiednie Moggiego są chybione, Milan w tym okienku wyjątkowo sprawia wrażenie zespołu z wizją. Głupie żarciki o zębach tego nie zmienią. Jeśli Leonardo nie okaże się być marionetką, to jestem optymistą w razie dokonania obiecywanych transferów.
Kwestia czasu, jeśli w Milanie nic się nie zmieni...
Nie jestem Gallianim, ale jeśli bawimy się w cytowanie (byłych) dyrektorów włoskich klubów, to powiem Ci, że w Milanie w 2003 zapowiadali katastrofę wieku (starzejący się Rui Costa, Inzaghi, Maldini i spółka), 2005 rok to miały być ostatnie podrygi, a po transferze Shevy w 2006 roku przez lata mieliśmy nic nie osiągnąć (zabawne, teraz to samo mówią o Kace)... W Milanie rządzą cykle, a zespół nadal jakoś trwa. I wiesz co? I nadal zdobywa więcej od Juventusu. :lol:

Wróć do „Włochy”