Zobacz również
- To drugie tego typu spotkanie, które zorganizowaliśmy wspólnie z konsulatem RP w Kolonii. Celem, oprócz integracji środowiska, było zachęcenie młodych, nieraz bardzo utalentowanych piłkarzy do gry dla Polski. O dużym zainteresowaniu świadczy fakt, że choć nie wszyscy z różnych powodów mogli przyjechać osobiście, to reprezentowali ich rodzice" - powiedział uczestniczący w spotkaniu kierujący w PZPN sekcją monitoringu i rozwoju młodych piłkarzy Maciej Chorążyk.
Z okazji spotkania w Kolonii na jeden dzień opuścił MME do lat 21 w Szwecji, gdzie pełni rolę obserwatora UEFA, dyrektor sportowy związku Jerzy Engel. Uczestniczyli w nim również byli reprezentanci Polski Andrzej Rudy, Janusz Kowalik i Roman Geszlecht.
- Myślę, że spory pożytek z tego spotkania może mieć trener reprezentacji do lat 15 Marcin Dorna, który również był w Kolonii. Poza tym dwóch piłkarzy z rocznika 1992 zadeklarowało jasno chęć gry w biało-czerwonych barwach i być może już w sierpniu pojawią się na konsultacjach. Niektórym pracownicy konsulatu doradzili, co muszą zrobić, by szybciej otrzymać polskie paszporty - wyjaśnił Chorążyk.
W spotkaniu w Kolonii uczestniczyła również Marlene Kowalik. - Ta 25-letnia zawodniczka trafiła do nas właśnie dzięki takim inicjatywom. Na co dzień gra w Bundeslidze w drużynie z Essen, a wiosną tego roku już zadebiutowała w reprezentacji Polski - dodał.
Wiecznie krytykowany Polski Związek Piłki Nożnej w tym przypadku zdecydowanie zasługuje na słowa pochwały. Właśnie dzięki takim akcjom nie będziemy więcej tracić piłkarzy pokroju Podolskiego, czy Klosego. Wierzymy również, że PZPN będzie działał na dwóch frontach. Nie skończy się tylko na namowach piłkarzy z korzeniami polskimi do gry w naszej reprezentacji. Liczymy, że działacze związkowi położą mocniejszy nacisk na szkolenie młodych zawodników w naszym kraju.
PZPN nareszcie coś sam od siebie dobrze zorganizował



