Cóż, widzę, że znów czytanie ze zrozumieniem kuleje. Tak, kilka dni wcześniej grają z amatorami, więc tak, mogę przewidywać problemy z motywacją. Zbyt długo oglądam mecze polskich drużyn w europejskich pucharach, by nie obawiać się tego - Polacy potrafiliby zlekceważyć inną ekipę nawet po lekcji futbolu udzielonej przez Barcelonę.obawiam się, że Brożek i spółka, nic nie ujmując z ich piłkarskich zdolności, pomyślą sobie, że skoro trzy dni wcześniej wygrali z (przykład piłkarskich amatorów z perspektywy Wisły Kraków) 5:0, to teraz pojadą z amatorami z jakiejś tam Estonii 10:0.



