Re: Wisła Kraków (zbiorczy)

Awatar użytkownika
petru
Administrator
Administrator
Posty: 11826
Rejestracja: 05 lis 2004, 22:37
Reputacja: 680
Kibicuję: Konstytucja
Lokalizacja: 4 lipca 1921, hotel Overlook/ ultima Thule

Re: Wisła Kraków (zbiorczy)

Post autor: petru » 24 cze 2009, 9:36

http://wyborcza.pl/1,75248,6750073,_Pie ... oiska.html
Kibole ryczą, ekstraklasa karze

Pół roku temu prokuratura wszczęła śledztwo o: • publiczne nawoływanie do nienawiści na tle narodowościowym (za „do pieca”); • publiczne znieważenie osób pochodzenia żydowskiego (za „pier... Żydów”); • publiczne znieważenie z powodu koloru skóry Clebera; • publiczne znieważenie Łuczaka (m.in. skandowaniem „ty k...”). I je umorzyła, bo w rasistowskich, antysemickich zachowaniach nie dopatrzyła się „znamion przestępstwa”.

"Do pieca" Łuczak. A co z Żydami?

Umorzenie prok. Kuk-Turek może przejść do historii. Nie tylko dlatego, że od historii się ono zaczyna. Prokurator cofa się do 1906 r., gdy zaczęła się rywalizacja krakowskich klubów i waśnie kibiców. "Rywalizacja sportowa łączona była z antagonizmami o charakterze wyznaniowym i narodowościowym". Bo - jak tłumaczy prokurator - w Cracovii czołowymi zawodnikami były osoby pochodzenia żydowskiego, a Wisła zakazywała gry "niekatolikom" i dlatego Cracovia kojarzona jest od wieku jako klub "żydowski". "Powyższe stereotypy przetrwały do czasów współczesnych" - wynika z uzasadnienia.

Prok. Kuk-Turek z utrwalaniem tych stereotypów się nie rozprawia. Powołując się na prawnicze komentarze, zabiera się za analizę przestępstwa "nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych" i "znieważenia z powodu przynależności narodowej". Zauważa, że to przestępstwa umyślne - popełnione z zamiarem wywołania wrogości do innych osób lub znieważenia. Takiego zamiaru w zachowaniu kiboli i piłkarzy nie zauważa.

Zdaniem prokurator nie da się wprawdzie zaprzeczyć, że okrzyki "do pieca" nawiązywały do II wojny i Holocaustu. Ale - zauważa - "nie odnosiły się do narodu żydowskiego, a do konkretnej osoby - piłkarza drużyny przeciwnej". Nie było to więc nawoływanie do nienawiści do narodu.

Zresztą nie udało się jej (ani policji) ustalić, którzy z kibiców krzyczeli: "Do pieca!". Bez przesłuchania "nie można zakładać, że celem tych osób było nawoływanie do nienawiści." A jeśli już, była to nienawiść do Łuczka z Cracovii, co on zresztą właśnie tak odebrał.

Co wolno w tradycyjnej przyśpiewce

Prok. Kuk-Turek nie ma wątpliwości, że "pier..." to słowo powszechnie uznane za obelżywe. Ale przywiązuje też wagę do "kontekstu sytuacyjnego", w jakim "odśpiewano przyśpiewkę".

A ten kontekst to wspomniana na wstępie tradycja „świętej wojny” między klubami. Wulgarny zwrot miał na celu „poniżenie drużyny Cracovii, którą nazywano » Żydami «, co ma uzasadnienie w tradycji i historii klubu” - „przyśpiewka nie była skierowana ani do Żydów, ani do osób pochodzenia żydowskiego, ale do przeciwnej drużyny” - zaznacza Kuk-Turek.
I (uwaga!) uważa, że określenie Cracovii "Żydami" nie może być postrzegane negatywnie, bo "uznanie takich określeń za obraźliwe czy znieważające byłoby tożsame z prezentowaniem postaw antysemickich".

"Żyd" nie obraża. A "pier... Żyd"? Prokuratura nie ustaliła "osób, które zaintonowały i odśpiewały przyśpiewkę", nie wiadomo więc, czy jej celem było znieważenie osób pochodzenia żydowskiego. Piłkarze Wisły Kraków śpiewający z kibolami "zaprzeczyli, by mieli zamiar podżegać, czy prowokować" kiboli i po zakończeniu meczu "czuli się bardzo zmęczeni".

I - co podkreśla prokurator - nawet przewodniczący Zarządu Gminy Wyznaniowej w Krakowie (długoletni kibic piłkarski) uznał, że przyśpiewka nie była skierowana przeciwko osobom narodowości żydowskiej, ale wynikała "z wzajemnych waśni między klubami".
Czyli Cracovia też może spać spokojni. Nikt nie będzie wszczynał śledztwa ze względu na podejrzenie o zoofilię, kiedy krzyczą o chęci wykonywania czynności seksualnych z psami, ani też Związku Kynologicznego, kiedy krzyczą "do weterynarza". Prokuratora ładnie ośmieszyła Wyborczą. Mam nadzieję, ze w następnych tekstach poświęconych tej decyzji (a takie będą na pewno) baczniej przyjrzą się postaci pana przewodniczącego Gminy Wyznaniowej, który jest najwyraźniej krypto-antysemitą.

Wróć do „Polska”