Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 29 cze 2009, 17:26

Ano ciekawie chociaż w tej konkretnej sytuacji określenie 'ciekawie' powinno mieć wydźwięk pejoratywny. Przynajmniej z punktu widzenia kibica Barcelony.

Nie mam nic przeciwko pozostaniu Kameruńczyka w klubie pod warunkiem, że przedłuży kontrakt (przynajmniej o rok) na rozsądnych warunkach. Ewentualnie niech odejdzie gdzieś w tym okienku za przyzwoite (zważywszy na to, że za ma rok do końca umowy a wszyscy wiemy z czym się to wiąże) pieniądze i też nie będę zły. Oczywiście zdecydowanie najgorszym wyjściem byłoby jego pozostanie w klubie przy jednoczesnym braku porozumienia w kwestii nowego kontraktu.

Bardzo chciałbym, aby cała telenowela skończyła się dobrze, ale mam kiepskie przeczucia. Jeżeli Samu zagra w ten sposób, że odejdzie za rok za free to szkoda mi tylko reszty ekipy no i Guardioli, który musiałby się borykać z takim problemem. Sam Kameruńczyk z kolei od dawna jest jednym z moich ulubionych piłkarzy, ale taką postawą nakreśliłby solidną rysę na swoim wizerunku w moim odczuciu. Nie szkoda tych kilku pięknych lat Samu?

Tak czy inaczej postawa zarządu powinna być nieprzejednana. Albo Samuel podpisuje kontrakt zgodnie z klubowymi realiami płacowymi, które funkcjonują nie od dziś ani nie od wczoraj albo za wszelką cenę próbujemy go sprzedać.

Co do samej gry Samiego to nie jestem pewien czy chciałbym go w ogóle widzieć na murawie gdyby cała afera zakończyła się nie po myśli klubu. Może przemawiają przeze mnie emocje, ale jak dla mnie może równie dobrze pobierać swoją nie małą pensję za siedzenie na trybunach skoro mu nie odpowiada gra u nas za takie pieniądze. Nowego napastnika tak czy inaczej możemy kupić. Chyba nawet lepiej zrobić to teraz aniżeli za rok kiedy wszyscy będą już zupełnie widzieli, że jesteśmy niejako pod ścianą.

Wróć do „Hiszpania”