Obejrzałem sobie wczoraj jeszcze pojedynek Karlovica z Verdasco. Zadziwiające jest to, jak sam serwis wystarcza do wygrania meczu. Verdasco sam nie ma złego serwisu, do tego jest lepszym tenisistą, lepiej porusza się po korcie, ma lepszą technikę i umiejętności. Ale wystarczyła na niego atomowa zagrywka Karlovica. Verdasco nawet nie pomogło odtsawianie butelki z piciem w dokładnie to samo miejsce z którego ją podniósł [wszyscy tenisiści są tacy dziwni, czy tylko Hiszpanie ?
W kolejnej rundzie walczy z Federerem, zobaczymy co ugra.
Dinara się męczyła z Mauresmo. Zaczęła dobrze od 3:0, ale sporo błędów sprawiło, że seta przegrała. W drugim się ocknęła, a 3 zaczęła fatalnie od 0:3, ale znów w porę się ocknęła i ostatecznie w kluczowym momencie przełamała Francuzkę. Nawet zastanawiam się nad grą na Lisicki
O Roddicku mi się nawet pisać nie chce. Ze słabszymi zawodnikami grał 4 sety, a tu z Berdychem tylko w pierwszym się pomęczył i wygrał w tie-breaku, później już Berdych nie radził sobie z zagrywką Amerykanina
Dziś Aga walczy z Venus w 1/4 finału. Kiepsko to widzę. Venus wygrywała 5 razy w ostatnich 8 latach tutaj, do tego 2 razy była w finale [gdzie przegrała z siostrą



