Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
MARIAN PAŹDZIOCH
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 21
Rejestracja: 28 wrz 2008, 9:51
Reputacja: 0

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: MARIAN PAŹDZIOCH » 30 cze 2009, 14:35

mnie Wasci cytaty nie wzruszają, gdyż w dobie Internetu żadną trudnością jest znalezienie świeżych informajci dotyczących, w tym wypadku, Barcelony. Jeno działam w imieniu niezliczonych setek nieznających języka Szekspira. Bo(nie mylić z BeO) z góry wykluczam chęć popisania się przez Waszmościa zdolnościami lingwistycznymi.

Natomiast co do Etoo.
Na mój gust Kameruńczyk stara zrobic z siebie ofiarę losu, co wygląda nieciakwie, gdyz już rok temu dostał od zarządu, pozwolisz Mentor, "волчий билет", nie skorzystrał z niego, został niemal na siłę w klubie, w ktorym myśle ze dość otwarcie i uczciwie postawiono sprawę. Podsumowując ten krotki wywod, w tej akurat sprawie, popieram seniora Laprote. Mysle ze Barcelona zastosowala, lub zastosuje dosc często spotykana wsrod madryckiego "Klubu Milionlecia" politykę: "Zero sentymentow".

Sprawa Etoo, a wczesniej Valdes, Toure Yaya, nie jest przyjemna z innego powodu. Barcelona zamiast koncetrować sie na transferach i wzmocnieniach zespołu, ma na głowie bałagan wewnatrz.

llKG7ll pisze:Paździoch, dopiero co zaczales pisac, a juz wyrastasz na nowego Zorpox'a, czy jak mu tam było.
Pusciles tekst w translatora i myslisz ze błyszczysz?
że co? wpuscilem ten tekst po rumuńsku zeby pokazac, nie boje sie tego slowa, głupotę wklejania obcojezycznych tekstow na polkojezycznym forum. a jesli już, to nalezałoby go przretlumaczyć dla osob nie poslugujących sie jezykiem z cytatu/tekstu.

Wróć do „Hiszpania”