Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Logan
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 646
Rejestracja: 16 sie 2008, 16:44
Reputacja: 0
Lokalizacja: Marie's City

Re: Arsenal Londyn (zbiorczy)

Post autor: Logan » 04 lip 2009, 17:12

michal2 pisze:Ja wolalbym pozbyc sie cofajacego sie w rozwoju Diabyego
Vassiriki to kawał chłopa w środku pola, w dodatku z niezłym kopytem, czyli dokładnie to czego potrzeba w PL. Podobno zamiast na wakacje pojechał trenować i wzmacniać się fizycznie i sprawnościowo :shock: Strach pomyslec jak będzie wyglądał po przyjeździe z tego swojego prywatnego obozu. Ale fakt, że to juz zaczyna być dla niego ostatni moment na przebudzenie i złapanie dobrej formy nie w pojedynczych meczach, ale przez dłuższy okres.
michal2 pisze: Ciekawe co z dm. Wenger mowi ze juz transferow nie bedzie.
Tego akurat trzeba było się spodziewać. Jezeli postawiło się sezon temu na Songa, Denilsona z Diaby'm to głupota byłoby ściąganie teraz kogoś na siłę za 20 mln € których nie mamy po kupnie Vermaelena :roll:
Duch pisze: Myślisz, że nawet jak Traore dobrze będzie się prezentował w lecie to ma jakiekolwiek szansę na w miarę regularne występy :>
Tak, jeżeli Rosa nie będzie sobie radził podczas przygotowań a Traore będzie prezentował odpowiedni poziom (Flamini'). Może byc przeciez tak, że Tomas bedzie potrzebował złapać rytm meczowy w rezerwach i dopiero wtedy przejść do 1 drużyny. Ew. w rotacji z Clichy'm. Terminarz nie kłamie - mecze będą co 3 dni. Ale przyznam szczerze - to wszystko bardzo wątpliwe.


Ja natomiast nie jestem zwolennikiem zbyt szerokiej kadry. W przypadku kontuzji wolałbym grac Diaby'm na lewej pomocy, który zaliczył już np. 10 występów w sezonie, niż Traore, który nie powąchał murawy (bez skojarzeń z Fowlerem :lol: )
Albo własnie w ramach bonusu wstawić młodego Anglika - Jacusia albo JETa.
Duch pisze:
michal2 pisze:Denilson.
Pożyjemy, zobaczymy. Przypomnę tylko, że pierwsza część sezonu w jego wykonaniu była całkiem niezła. Dopiero w końcówce zaczął grać straszny piach. Wtedy zwalałem to na barki przemęczenia.
Inaczej było :P Denilson grał słabo na początku sezonu. Z każdym meczem się rozgrywał i mniej więcej od stycznia było już co najmniej dobrze. Pod koniec rzeczywiście sił starczało mu na 45 minut - w 2 połowach nie istniał, ale to właśnie z tego powodu, że był najbardziej eksploatowanym zawodnikiem w sezonie.
Ja licze na niespodziankę ze strony Brazylijczyka już podczas okresu przygotowawczego :P

Wróć do „Anglia”