Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Babel » 08 lip 2009, 9:54

Julio Cesar w tym sezonie był bezbłedny. Powaga. Wiem jak to brzmi ale taka jest prawda. Ogladalem 95% meczów Interu i zarzutów do niego zadnych miec nie mozna. Juz w zeszłych sezonach pokazywał klase i tylko klopsy w stylu Udinese i Napoli przemawiały w ogólnym rozrachunku na korzysc Buffona czy Freya. Pomijam tu swietojebliwe teorie kibiców Juve o Buffonie wszechmogącym i najlepszym zawsze.

W czym jest lepszy od Valdesa? No własnie w tym, że ten sezon miał bezbłedny i minimum kilkanascie punktów Interowi zapewnił. Byc moze juz takiego sezonu nie powtorzy, ale trzeba oddac Cesarowi to co cesarskie. Nie ogladam Barcy tyle co Interu ale błedy VV sobie przypominam i byly tu przypomniane. Do tego dochodzi reprezentacja Brazylii (Valdes w swoejej reprezentacji nie gra) gdzie potrafił rozgrywac takie mecze jak z Ekwadorem. Nie miał zadnej obrony a tylko dzieki niemu do 90 minuty Brazylia po przypadkowej kontrze i megaszczesliwym strzale Baptisty prowadziła 1-0. Julio jest niedoceniany i w tym jego siła wiec niech ten post bedzie odbierany jako nieobiektywny a moje zachwyty beda uznane za fanbojowatość.

Poza tym przejał i bezczesci kobite "tego jedynego" Ronaldo. Sorry nie mogłem sobie darować.

Wróć do „Hiszpania”