Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 09 lip 2009, 2:07

http://www.blaugrana.pl/news/3045/johan ... o%5Co.html
Johan Cruyff o Samuelu Eto'o

Johan Cruyff uważa, iż Samuel Eto'o powinien brać pod uwagę dwie możliwości. Pierwszą jest podpisanie nowej umowy z Barceloną, drugą odejście do innego klubu tego lata. Johan dziękuje także Realowi Madryt za ściągnięcie presji z katalońskiego klubu.

Legenda FC Barcelony uważa, że żaden piłkarz, który czeka na wygaśnięcie umowy i odejście z klubu za darmo, nie powinien wkładać koszulki w kolorach blaugrana.

Kontrakt Kameruńczyka z Barceloną kończy się za rok. Cruyff uważa, że to najwyższa pora, aby opuścić klub.

"Moja filozofia jest bardzo prosta", powiedział reporterowi podczas pokazu mody w Barcelonie. "Żaden piłkarz, któremu kontrakt kończy się za rok, nie powinien zostawać w klubie. Musi wybrać między przedłużeniem, a odejściem."

Johan wyjaśnia także, dlaczego dziękuje Realowi Madryt. Uważa, że dzięki transferom "Królewskich", zdobywcy potrójnej korony nie są już pod presją i bardzo motywują się przed rozpoczęciem kolejnego sezonu.

"Dzięki transferom Realu, w Barcelonie, po roku, w którym zdobyli wszystko, zwiększył się poziom motywacji."

"To prezent, ponieważ teraz to na nich ciąży presja, my musimy z tego skorzystać."

"Wierzę, że wszystko w Barcelonie jest już gotowe na 95%, trzeba zachować spokój. To Real Madryt ma potrzebę sprowadzania nowych piłkarzy."
Jak zwykle pełna zgoda z Johanem. Generalnie moje poglądy niemal zawsze są zgodne z opiniami Cruyffa i nie inaczej jest tym razem. Naturalnie w tym przypadku Ameryki nie odkrył, ale dobrze, że jest osoba, która w tak zdecydowany i jednoznaczny sposób wyraża opinie na różne tematy. Możemy być pewni, że te słowa dotrą do wszystkich zaangażowanych w sprawę.

Nie wszystkim kibicom Barcelony odpowiada postawa/rola szarej eminencji Johana Cruyffa, ale ja mogę przyznać się bez bicia - jestem Cruyffistą :P :lol:

Z innej beczki:

http://www.fcbarca.com/index2.php?goto=kom&news=27845
Andrés Iniesta - człowiek o wielkim sercu

Zawodnik FC Barcelony, Andrés Iniesta po raz kolejny udowodnił, że jest nie tylko wielkim piłkarzem, ale także człowiekiem o wielkim sercu. Wychowanek Barçy postanowił podarować potrzebującej rodzinie buty, w których zdobył - już legendarną - bramkę przeciwko Chelsea Londyn na Stamford Bridge w półfinale Ligi Mistrzów. Pieniądze jakie uzyskano ze sprzedaży przeznaczono na dofinansowanie leczenia 5-letniego dziecka, które cierpi na porażenie mózgowe.

Andrésito Inieste zdecydował się na taki czyn po prośbie wujka chłopca, Martíneza Péreza, który mieszka w Almoradí (Alicante). Poprosił on o przedmiot na loterię, którą organizuje wraz ze swoim sąsiadem. Potrzebował sporej kwoty na podróż swojego 5-letniego, chorego bratanka, Javiera oraz jego rodziców do specjalistycznej kliniki w Filadelfii (Stany Zjednoczone), którą muszą odwiedzać raz na sześć miesięcy.

Iniesta zgodził się na pomoc i przekazał potrzebującej rodzinie swoje zdjęcie z autografem oraz również podpisaną koszulkę FC Barcelony z numerem '8' na plecach. Ostatecznie zawodnik urodziny w Fuentealbilli (Albacete) również podarował rodzinie buty, w których zdobył bramkę na Stamford Bride z Chelsea.

"Przez dojściem do nas przesyłki rozmawiałem z Iniestą przez telefon i powiedział mi, że oprócz wcześniej ustalonych przedmiotów przygotował dla nas również niespodziankę. Myśleliśmy, że będzie to podpisana piłka, czy coś, ale gdy otworzyliśmy paczkę i zobaczyliśmy wewnątrz buty byliśmy w szoku. Jesteśmy mu dozgonnie wdzięczni", powiedział Martínez Pérez.

Następnie dokładnie wyjaśnił, dlaczego posunęli się do tak rozpaczliwych ruchów i postanowili poprosić osoby trzecie o pomoc. "Mój bratanek wraz z rodzicami mieszka w Caravaca de la Cruz (Murcia). Javier jest poważnie chory i musi regularnie jeździć do specjalnej kliniki w Filadelfii. Wraz z rodzicami udaje się tam w marcu i sierpniu. Taka jedna wyprawa kosztuje nas około 10 tysięcy euro", wyjaśnił.

Ponieważ cała rodzina jest bardzo biedna, organizuje od kilku lat specjalne loterie. Kosztuje to wiele pracy, ale pozwala to w jakimś stopniu zdobyć potrzebne fundusze.

Gdy miasto Almoradí dowiedziało się o posiadaniu przez rodzinę bezcennych butów gwiazdy Barcelony postanowiło opublikować informację o loterii na oficjalnej stronie miasta. Także lokalne strony internetowe klubu FC Barcelona umieściły wzmiankę o butach Andrésa Iniesty, by wszyscy kibice Barçy w Hiszpanii, jak i poza jej granicami o nich wiedzieli, ponieważ przypuszczali, że mogą one wzbudzić spore zainteresowanie.

Buty rodzina otrzymała 31 czerwca. Od razu poinformowała, że zostaną one umieszczone do dnia licytacji w "specjalnym miejscu". Dodatkowo ponownie podziękowała i oświadczyła, że zdaje sobie sprawę, iż "jest to ważna rzecz dla rodziny Iniesty oraz dla samego zawodnika". Buty w całej okolicy wywołują wiele "emocji i zainteresowania". Są żółte, zawierają nazwisko zawodnika i numer '8'. Są również własnoręcznie podpisane przez supergwiazdę FC Barcelony.

Mimo że cała impreza z butami Iniesty w roli głównej się jeszcze nie rozpoczęła to władze miasta przypuszczają, że rodzina otrzyma za nie od 50 do 60 tysięcy euro. Taka suma wystarczy na kilka wyjazdów do kliniki w USA.
Don Andres :spoko:

Wróć do „Hiszpania”