Jeżeli (mimo wszystko trudno mi zrezygnować z tego trybu przypuszczającego) to prawda to jest po prostu zły. Skaza na wizerunku Samuela pogłębia się dość wyraźnie. Powiedziałbym nawet, że zostały już wyrządzone nieodwracalne szkody.Laporta stwierdził, że Samuel Eto'o nie odbierał ostatnio jego telefonów:
"Przykro mi, bo mieliśmy dobre relacje. Dzwoniłem do niego kilka razy, ale nie odbierał. Nie wiem czy nie widział połączeń, zmienił numer, czy może jego otoczenie nie chce byśmy odbyli rozmowę, ale naprawdę chciałbym z nim porozmawiać, bo jestem ciekawy jego opinii na cały temat".
"Na początku Samuel chciał dobry kontrakt. My mu zaoferowaliśmy lepszy od tego, który ma, z przedłużeniem o 2 lata. Powiedział, że to przemyśli, ale na wstępie nie bierze pod uwagę tej możliwości, więc nadal czekamy aż się wypowie. Przykro mi, bo z Eto'o mam osobiste relacje, bardzo bezpośrednie i jasne" - dodał.
Dużo ciekawsze i pobudzające wyobraźnie są jednak słowa na temat transferów:
Lewy obrońca to wiadomo. Wciąż wierzę w Filipe, ale podobno w orbicie zainteresowań jest również Andre Santos (ostatnio grał z reprezentacją Brazylii na Pucharze Konfederacji). Tak czy inaczej zawodnik ten i tak będzie tylko zmiennikiem Abidala."Sprowadzimy lewego obrońcę, środkowego obrońcę, pomocnika, bo dwóch lub trzech piłkarzy pojedzie na Puchar Narodów Afryki, oraz napastnika"
Środkowy obrońca to pewnie powracający z wypożyczenia Henrique
Pomocnik? Tutaj nie mam typu na dzień dzisiejszy.
Napastnik to pewnie Keirrison albo jeszcze jakiś kozak typu Villa.
Najbardziej mnie ciekawi ten pomocnik. Chodzi tutaj o wypełnienie luki po piłkarzach wyjeżdżających na PNA a więc Keity i Toure. Z tego by wynikało, że potrzebujemy zawodnika o nastawieniu bardziej defensywnym aniżeli ofensywnym. No i nie z Afryki
No i jeszcze na koniec:
Laporta-napinacz"Barcelona i Madryt mają dwa różne modele zarządzania. My wychowujemy zdobywców Złotej Piłki, a Real ich kupuje. Dzisiaj odniesieniem madridismo jest Barcelona"


