Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 10 lip 2009, 12:42

Napiszę krótko teraz bo i tak mam chwilę czasu do zagospodarowania.


Klub chciał się pozbyć Samuela już przed rokiem. Sam Guardiola powiedział wtedy, że nie liczy na Ronaldinho. Deco i Eto'o właśnie. Dwóch pierwszych odeszło a Kameruńczyka sprzedać się nie udało. Tu jest pierwszy błąd moim zdaniem. Po tak jednoznacznej deklaracja (nie chcemy Cię tutaj Samu) w całej sprawie Eto'o zaszły już pewne nieodwracalne szkody. Wtedy należało go sprzedać i tyle. Kameruńczyk został i zagrał ogółem bardzo dobry sezon. Został mu rok kontraktu a więc klub miał dwa wyjścia - sprzedać albo przedłużyć umowę. Przedłużenie umowy prawie zawsze wiąże się ze wzrostem zarobków. Zwłaszcza w takiej sytuacji w jakiej znalazł się Samu było to oczywiste. Piłkarz musiał wiedzieć jednoznacznie czy klub zmienił zdanie (jednak pozostajesz kluczowym elementem zespołu) a sygnałem potwierdzającym byłaby propozycja przedłużenia kontraktu na kolejne lata wraz z odpowiednią podwyżką. Oczywiście tutaj sytuacja była delikatna ponieważ drabinka płacowa w klubie ustawiona jest dość konkretnie a więc na dużo większe pieniądze niż dotychczas Kameruńczyk nie mógłby liczyć, ale mimo wszystko należało negocjować. Moim zdaniem klub źle to rozegrał. Wysyłanie propozycji przedłużenia kontraktu na dotychczasowych warunkach poprzez sms-a w ostatniej chwili (kilka godzin przed konferencją agenta) to kpina, żeby nie użyć ostrzejszych słów. Tutaj zarząd zawiódł mnie okrutnie i załapali u mnie minusa. Nie posiadam wiedzy na temat wymagań finansowych Samuela (poza tym, że są one wysokie :P ) więc nie wiem czy było w ogóle o czym gadać, ale tak czy inaczej obie strony są winne całej sytuacji. Można a nawet trzeba było to rozegrać inaczej. Teraz oczywiście jest już za późno i nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem tylko trzeba ratować co się da. Nigdy nie kryłem mojej olbrzymiej sympatii do Kameruńczyka, ale kibicuję Barcelonie a więc dobro klubu jest dla mnie priorytetem. W tej chwili najkorzystniejsze dla klubu jest sprzedanie Samuela w tym okienku i temu rozwiązaniu kibicuję.

Podobno 15 lipca w Paryżu ma się odbyć konferencja prasowa samego zawodnika. Czuję, że będzie gorąco. Nie zdziwię się jeżeli usłyszymy trochę przykrych, cierpkich słów.

Wróć do „Hiszpania”