Na siłę to i Chivu może grać w środku pola, ale realnym wzmocnieniem tej formacjo to on nie jest. Podobnie sprawa się ma z Nedvedem. Z jednej strony rozumiem dlaczego światowej klasy skrzydłowi wraz z przyrostem wiosen na kręgosłupie zmieniają pozycję z typowego skrzydłowego na ofensywnego pomocnika, ale przeważnie taka operacja nie kończy się najlepiej. Tak było z Figo tak jest i z Nedvedem. Czech ma przewagę nad Luisem bo nie stracił aż tak bardzo na motoryce, ale nie oszukumy się, mając 36 lat nie biega się tak szybko jak niegdyś. Dodatkowo dochodzi, którą poruszył Babel, a mianowicie jego juventusowości (podoba mi się to słowoKaski pisze:a co do Nedveda przyszłościowy nie jest ,ale na chwile obecną napewno jest lepszy i od Hamsika i od Elano ,a w środku też może grać i napewno przydał by się Interowi.



