Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 15 lip 2009, 11:50

mistyk pisze:Z tego co widze, to nie tylko my tutaj dyskutujemy na ten temat. Stworzyly sie nawet dwa obozy - krytycy zarzadu i nie krytycy.
Wiem o tym, ale to nie ma nic do rzeczy. Tutaj dyskutujemy my. Ty i ja :P
mistyk pisze:Czyli co, mmozemy z gory zakladac, ze zaden crack dodatkowo nie wzmocni naszej ofensywy?
Dodatkowo znaczy się ewentualnie poza Villą? Moim zdaniem tak. Jeżeli przyjdzie jakiś kozak do ataku to tylko napastnik w miejsce Eto'o jak dobrze pójdzie.
mistyk pisze:Jesli tak to juz moznaby postawic swieczke.
Możesz stawiać aczkolwiek chciałbym, abyś włożył jeszcze odrobinę wysiłku w polemikę i wskazał mi kogo jeszcze oczekujesz i za jakie pieniądze. Tylko proszę o konkretną odpowiedź. Skoro mówimy o crackach to szerokiego pola manewru nie ma więc nie powinieneś mieć trudności.
mistyk pisze:telenowele z Filipe i ... no wlasnie, to wszystko.Grajkow jak Filipe to powinno sie w kilka dni zalatwiac.
Może i powinno, ale z drugiej strony negocjacje to taka forma w której udział biorą dwie strony i od działań obu stron uzależniony jest wynik. Leondrio nie musi się spieszyć a Barcelona nie musi szybko dawać tyle ile on chce bo nie ma różnicy czy Filipe przyjdzie teraz czy za tydzień. Nie ma żadnej różnicy.
mistyk pisze:Villa wrocil z wakacji, spotkal sie z Llorente i co sie okazalo? Ze jego zdanie nic nie znaczy i jest "intransferible". Super.
A to ciekawe. Ja czytałem gdzieś coś o 50 mln euro. Laporta wspominał, że oferta jest bliższa 40 mln niż 50 mln. Na zdrowy rozsądek można pomyśleć, że 40 mln + jakiś grajek i walczyć dalej.

Swoją drogą co Laporta czy tam Txiki ma poradzić na to, że zawodnik chce odejść, ale prezes uważa, że jest 'intransferible' :> Przepłacić? Jeśli tak to jak dużo?
mistyk pisze:W zeszlym sezonie to juz chyba mielismy wszystkich nowych pilkarzy zakupionych.
To prawda. Super było, ale co to ma do rzeczy? Przecież żadnego obcego prezydenta czy agenta nie interesuje to jak szybko chcielibyśmy skompletować kadrę ani jak szybko zrobiliśmy to rok temu. Każde mercato jest inne i naprawdę nie potrzeba tutaj wielkiej wiedzy, aby zauważyć jak specyficzne jest to lato.

Wróć do „Hiszpania”