Dzisiaj Wisla zaczyna swoj marsz do fazy grupowej LM, do ktorej droga jest o wiele latwiejsza, o ile nie najlatwiejsza w calej historii el LM dla polskiego klubu. Na poczatek mistrz Estonii - ogórki. Nie ukrywajmy jezeli mamy jakiekolwiek watpliwosci ze Wisla moze miec najmniejszy problem z tym przeciwnikiem to dajmy sobie spokoj chociazby z marzeniami o Lidze Mistrzow.
Portale i gazety placza ze Wisla bedzie bardzo oslabiona szczegolnie w defensywie. W meczu z Levadia bedzie to niezauwazalne bo prawdopodobna linia obrony (Łobodzinski, Marcelo, Jop, Piotr Brożek) to przeciez bardzo dobre ustwienie z solidnymi zawodnikami. Swego czasu wielkie oburzenie wywolala decyzja ustawienia Blaszczykowskiego na prawej obronie. Ten sie pozniej okazal zawodnikiem meczu, byl nie do przejscia. Podobnie dzieje sie teraz z Wojtkiem. Mysl;e ze nie mamy sie o co obawiac, Łobo da rade
Estonczycy ponadto robia mala wojne psychologiczna strzaszac jakims Andrejewem czy innymi gwiazdami cieniutkiej estonskiej ligi. Tego pierwszego to nawet Legia nie chciala swego czasu
Juz ze zniecierpliwieniem czekam na mecz, jestem ciekaw jak Wisła rozpocznie gre w nowym sezonie ktory badz co badz dla Wislakow sie zaczyna juz dzis.
Transmisja na TV4 i PS


