No już ... sorki za tego "muła" z małej literyMartinho pisze:Duch prosze ty juz nie odpowioadaj na moje pytania i na tego posta jak nie potrafisz zachowac sie jak czlowiek
Wrażenie jakoby Sapa zwalniał w momencie gdy peleton go doganiał jest dość złudne. Grupa jedzie już wtedy z maksymalną prędkością, więc gdy połyka uciekinierów wygląda to właśnie tak jakby ci już praktycznie stali. Z odpuszczaniem nie ma mowy jeśli kolarz wie, że jest szansa na dojechanie do mety. Jeśli takich nie ma (a taki kolarz sam najlepiej wie czy są czy nie) to już się nie pruje, bo i po co.
Z tym odrabieniem strat to kiedyś chyba Jaroński o tym opowiadał. Podobno tak średnio peleton może odrobić minutę na 10 kilometrach. Oczywiście zawsze trzeba brać poprawki na wiatr, trasę itd.



