Odnosnie Eto. bardzo bym chcial zeby zostal tym bardziej ze uwazam go za lepszego od Villi w kontekscie naszego ustawienia i klubu. Inna sprawa to fakt ze bardziej wierze Eto niz Laporcie i Pepowi. Ci ostatni sie w tej kwestii skompromitowali. Szkoda bo Sandro na tym zyskuje. Poza tym sezon pokazal ze nasz I sklad jest waski i bez wzmocnien raczej nie pociagniemy. Ci zawodnicy w formie nie beda ponad 24 miesiace a trzeba przyznac ze nasze cracki graja od dluzszego czasu futbol kosmiczny. MU to my nie bedziemy i w naszym przypadku nie powinnismy liczyc na wymeczone zwyciestwa po 1:0.
Tak swoja droga to wole Eto na koniec kontraktu i jakiegos prezydenta z Ibra niz Ville za 35-40 baniek.


