Jedynym wyjaśnieniem jest charakter Ibrahimovica, który kocha każdy kolejny klub, gdzie sypnie mu się większą gotówkę - zawsze będzie tak wielkim piłkarzem, jak małym człowiekiem, bywa. Ale jego odejście do Barcelony to strata, olbrzymia strata, Interu, który w ten sposób pozbywa się jedynego piłkarza z ostatnich dwóch lat, który potrafił w pojedynkę przesądzić o wyniku meczu - bez niego Inter traci bardzo na wartości, czego nie zmienią transfery Huntelaara, Eto'o, Inzaghiego i innych typowych snajperów - bo kto im dogra?
Wypożyczenie Hleba z pozycji fana Milanu doskonale rozumiem - aklimatyzując się rok w nowej lidze zacieram dłonie na rywalizację w Serie A. Szkoda tylko, że - poza Juventusem - wszystko zmierza raczej w transferach ku dołowi, nie ku górze.
Natomiast Barcelona zrobi wspaniały interes - drugiego takiego napastnika na świecie nie ma.



