To na tej zasadzie nie można powiedzieć, że Zambrotta był wtedy jednym z najlepszych bocznych obrońców świata, Canna wśród środkowych wiódł prym a Buffon rządził na bramce, bo przecież ta drużyna MUSIAŁA wygrywać wszystko.MazurXIII pisze:Jeśli nie widzisz związku między osiągnięciami zespołu a indywidualnymi to nie moja wina.W drużynie,która MUSIAŁA wygrywać w lidze ktoś musiał strzelić te bramki i zaliczać asysty - na to należy wziąć poprawkę,nieprawdaż?Zlatan tak na prawdę zaaklimatyzował się w Serie A dopiero w Interze,o czym świadczy drugi gówniany sezon w Juve,gdzie i tak byli skazani na zwycięstwo z takich a nie innych przyczyn.W pucharach grał jeszcze większą kupę (w tym temacie nie za wiele się zmieniło BTW),co potwierdza moją tezę o nie najwyższej formie Bośniaka w sezonach (z naciskiem na drugi),które spędził w Starej Damie.A czy ja coś piszę o osiągnięciach zespołu? To nie rozumiem czemu z tym wyskakujesz. Brak argumentów? Bywa.



