A teksty z przeszłości, w których mówił, że może grać dla Arsenalu choćby za darmo, bo kocha ten klub, a teraz chce nagle kolejnej podwyżki, albo jakiegoś odszkodowania. Albo, że jak nie wygra mistrzostwa to zakończy karieręLogan pisze:Zanim ktoś jeszcze rzuci kamieniem w Adebayora, warto przypomnieć kilka faktów. Wszystkich nie będę, bo kto ma dobrą pamięć ten powinien pamiętać.
Zarząd Arsenalu rok temu pokazał, że jak chce to potrafi zatrzymać zawodnika u siebie. Milan dawał 30 baniek, agent otwarcie domagał sie transferu, Ade był jakby niezdecydowany, mimo tego dalismy rade i Togijczyk po znakomitym sezonie został w klubie, ba podpisał nowy kontrakt.
Wg mnie stan faktyczny ostatnich tygodni Ade wygladał tak:
1. Ade wybiera się na wakacje i mówi otwarcie że chce zostac w klubie, Arsenal go stworzył, ale decyzja w sprawie jego przyszłości należeć będzie do Wengera
2. City po nieudanych negocjacjach z Eto'o rozgląda sie za nowym napastnikiem, wybór pada na Ade
3. 25 mln to bdb oferta po ostatnim przeciętnym sezonie Ade. W dodatku sprzedaż Togijczyka przypadałaby do gustu sporej grupie kibiców, której z Adebayorem mocniej lub bardziej nie jest po drodze. Jakoś trzeba się im podlizać, bo polityką transferową zarząd i Wenger długo tego nie uczynią.
4. Ade wraca z wakacji i zostaje postawiony przed faktem niemalze dokonanym. Wpienił sie, zażądał odprawy. Ja na jego miejscu chciałbym tygodniówki nie na poziomie 170 tylko co najmniej 200, a sowitą cześć przeznaczyłbym na papier toaletowy z nadrukowaną twarzą Gazidisa albo Wegera.
Chcesz takiego piłkarza w klubie ?



