W sumie mecz dość nudny i tylko od czasu do czasu Real grał dobrze. Druga połowa lepsza, ale też środek pola miał większy potencjał ofensywny. Ogólnie widać, że to pierwszy sparing i po trzech treningach dziennie.
Ważne spostrzeżenie jest takie, że Pellegrini chyba nie lubi za dużo gry indywidualnej, bo Cistiano prawie jej nie stosował oraz to, że wyraźnie w dość wczesnej fazie akcji ciągnie go do środka, co też pewnie ma związek z zamiarami Pellegriniego. Z rzucających się rzeczy w oczy, której można stwierdzić po meczu z anonimowym klubem to na tyle.



