Eto'o spędzający rok na trybunach przy 75milionowym transferze Laporty to by była czysta parodia, ośmieszenie się Laporty. Zbyt długo mówił o tym, że Real psuje rynek, zbyt długo wskazywał na racjonalną politykę, zbyt długo zgadzał się z Platinim i innymi, żeby samemu zrobić takie coś i tłumaczyć to koniecznością, do której doprowadził Real. Takie coś ewidentnie nie może mieć miejsca.
O wiele lepsze byłoby dopłacenie Samuelowi do kontraktu (co swoją drogą też wydaje mi się śmieszne) niż trzymanie go w klubie. I na dobrą sprawę też wychodzi taniej: 5-6 mln vs. 7,5 mln z kontraktu. Co nie zmienia sprawy, że wszystko to i tak bzdura.
Osobiście zaczynam rozpatrywać teorię spiskową. Jakoś to mi się wszystko nie podoba - tyle mówiono o Villi, wszystko nagle ucicha a sprawa przybiera nowy obrót - Ibrahimovic. Wszystkie niusy o drugim mistrzu płyną z bardzo pewnych źródeł - Sport, el Mundo Deportivo oraz la Gazzetta dello Sport. Dodatkowo, informacje pojawiają się z zadziwiającą szybkością, w niesamowitym wręcz natężeniu. Nawet jeżeli Laporta jest hipokrytą (chodzi mi o kwoty transferowe) to czy przecież wyraźnie jego działania (wcześniejsze!) nie miały na celu uciszenie sprawy, pracowania w spokoju za plecami pismaków?
Inaczej - czy ibra nie jest kolejną przykrywką?
Jeżeli w ciągu tygodnia zacznie się gadać o Forlanie, zablokuję wszystkie strony o piłce i barcelonie i odblokuję 31 sierpnia.
Pozdrawiam.



