Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Mentor » 22 lip 2009, 19:29

RealFan pisze:Jeśli prawdą jest, że najlepsze przekroczyły 40 mln euro - na więcej liczyć nie mógł, bo trzeba być poważnym - Villa wśród towarów luksusowych jest ciut niżej od Kaki czy Cristiano, a im wyższa półka, tym różnice w cenach większe. Znał też wolę piłkarza i mimo to był tak uparty co do konkretnej kwoty? Mi nie chce się trochę wierzyć w to, że pan Llorente jest aż tak twardogłowy, że praktycznie nie podjął negocjacji w momencie, gdy dostał propozycje odzwierciedlające wartość piłkarza.
No więc o co chodzi z tym transferem Villi? Laporta przyznał, że ostatnia oferta była bliższa 40 mln aniżeli 50 mln, ale obstawiam, że przynajmniej 40 baniek jednak było. Do tego dochodziłoby ewentualnie wypożyczenie Keirrisona chociaż z tym kolesiem też jest śmiesznie, ale nie będę już poruszał kolejnego wątku bo i tak jest gorąco. Tak czy inaczej Valencia mogła zarobić na Davidzie 40 mln. Wątpię, aby były lepsze oferty z Anglii. Zresztą nawet jeśli jakieś M.City dawało więcej to i tak trudno było liczyć na to, że El Guaje tam pójdzie. Piłkarz powinien jakoś dojść do porozumienia z klubem.

Generalnie wiem, że nic nie wiem i nie rozumiem dlaczego David dalej jest piłkarzem Valencii. Na pewno były oferty. Na pewno były dobre oferty. Na pewno Valencia potrzebuje pieniędzy. Na pewno Villa chciałby odejść do Barcelony albo Realu. A może jednak któreś założenie jest błędne?

Wróć do „Hiszpania”