Zlekceważono rywala. Sztab potraktował Estończyków jako kolejnego sparingpartnera w przygotowaniach. Mimo że skład jest bardzo wąski i to nie od dzisiaj, nie wysilono się żeby to jakoś załatać. Do tego doszło kilka kontuzji i masz babo placek.
A z tym największym blamażem to bez przesady. Pozapominaliście wyniki i styl gry Legii w ostatnich sezonach pod wodzą Urbana?
Jak długo na Wawelu....



