Re: Liverpool (zbiorczy)

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Liverpool (zbiorczy)

Post autor: Daaaamian » 22 lip 2009, 22:25

fieldy pisze:Choć na mnie zrobili lepsze wrażenie niż Liverpool. Grają do przodu i starają się robić to ładnie. Fajnie to wygląda.
Chyba inny mecz oglądałeś. :lol:
W pierwszej połowie stworzyli zagrożenie pod bramką Liverpoolu jedynie po strzałach z dystansu (chyba dwóch), które były efektem beznadziejnych wykopów Cavalieri'ego. Poza tym ich akcje kończyły się przeważnie w środku pola lub na interwencjach Aggera i Carraghera. W drugiej połowie oprócz akcji, po której padła bramka, strzale z rzutu wolnego (prosto w ręce Gulacsi'ego) i jednym, w porywach dwóch, atakach na bramkę Węgra, które skończyły oddaniem piłki, nic ciekawego nie zrobili. Gulasci i Cavalieri dużo pracy na pewno nie mieli, o Reinie nie wspominając...
Nie wiem czym Azjaci Ci zaimponowali.
KajoFC pisze:Chyba Benitez daję pograc wszystkim (...)
Chyba? Dzisiaj zagrało 25 zawodników (Reina, Gulacsi, Johnson, San Jose, El Zhar, Pacheco, Torres, Riera, Dossena, Kelly, Skrtel, Arbeloa, Mascherano, Spearing, Cavalieri, Degen, Agger, Carragher, Insua, Kuyt, Babel, Lucas, Plessis, Ngog, Nemeth).
Fowler. pisze:Na pewno bardzo ciekawi mnie, co z Škrtelem, bo Słowak opuścił boisko na początku drugiej połowy.
Martin ma problem z ścięgnem uda.
Fowler. pisze:Spearing całkiem dobre zawody (...)
A moim zdaniem Spearing zagrał bardzo słabo. Nawet Lucas lepiej wypadł.
Fowler. pisze:I na dodatek Benayouna widział na boisku.
Ta... :roll: Najśmieszniejsze jest to, że pomylił go z Kelly'm. :lol:

Wróć do „Anglia”