Pellegrini nie bardzo chce się pozbywać Sneijdera. Klasycznym rozgrywającym też nie jest i musiałby mieć obok Hleba. Tak jak w Realu do lepszej gry potrzebował Gutiego. Van der Vaart? Toż to nie jest rozgrywający i danie mu tych zadań to strzał kulą w płot. To gorsza wersja Kaki. Gra bardzo wysoko, często jak cofnięty napastnik.
Robben nikt nie jest w stanie do końca poskromić i to wcale nie jest tak, że on gwiazdorzy. Zawsze dużo grał indywidualnie i każdy wie jak on gra. Jak sprowadzasz Robbena to właśnie piłkarza mającego robić różnicę w pojedynkę i tracącego te przynajmniej 9-10 piłek w meczu, a nie zawodnika do spokojnej klepanki przez dwie minuty.



